Kochani,
mamy same dobre wiadomości, którymi chcielibyśmy sie tu z Wami podzielić.
Przed tygodniem Kuba miał wykonany rezonans głowy w znieczuleniu ogólnym w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawia, żeby sprawdzić stan guza. Wynik napawa nas optymizmem, poniewaz guz pozostaje bez zmian tzn nie rośnie a nawet wręcz przeciwnie wydaje się być nieznacznie mniejszy, z pewnością są to milimetrowe parametry. Na dokładny opis wciąż czekamy, wiemy natomiest, że nie jest gorzej i że nie musimy wznawiać leczenia onkologicznego. Kolejne badanie rezonansu zostało zaplanowane na kwiecień 2012 roku. Poza tym Kuba byl w pazdzierniku na turnusie rehabilitacyjnym w Michalkowie, a obecnie przymierzamy się do kolejnego turnusu w Małym Gacnie, chciałabym żeby Kuba poćwiczyl w Locomacie- jedno z nielicznych urządzeń w Polsce stymulujące prawidłowe wzorce chodu, czy turnus dojdzie do skutku zobaczymy, ponieważ wyjazd bylby w niedzielę a dziś są pierwsze oznaki przeziębienia. Jutro odwiedzimy lekarza i zobaczymy jak się sprawy potoczą.
I wiadomość na którą wszyscy bardzo długo czekali. Są na subkoncie wpłaty z 1 % za 2011 rok. Kwota jest bardzo satysfakcjonująca i z pewnością powinna wystarczyć na kilka turnusów rehabilitacyjnych. Nie jesteśmy w stanie podziękować Panstwu imiennie, poniewaz fundacja nie moze podać danych osobowych podatników w związku z ustawą o ochronie danych osobowych. Skierowalam jednak do Fundacji prośbę, żeby dostać kwoty, które wpłynęły z Urzedow Skarbowych poszczególnych miast , jak tylko dostanę tą informację od fundacji natychmiast zamieszczę ją na blogu. Jesteśmy Państwu niezmiernie wdzięczni za ofiarowanie Kubusiowi 1 %, wiem że wiele firm, biur podatkowych i osób prywatnych z Łowicza było zaangażowanych w pomoc. Dziękuję moim znajomym z pracy z Zespolu Szkoł im. Jaroslawa Iwaszkiewicza w Sochaczewie, którzy nie tylko sami odpisali 1% ale angazowali w to wiele innych, swoich znajomych, przyjaciól, rodzinę, sąsiadow, mężow którzy podawali ulotki dalej, w swojej pracy a stamtąd trafiały jeszcze dalej. Dziękujemy Ludziom Serca, dzięki ktorym powstaly ulotki - szata graficzna o chorobie Kuby i potrzebie pomocy, drukarni, ktora wykonala te ulotki uwzględniając rabat. Dziękujemy tym, których znamy i tym zupełnie obcym, tym , którzy ofiarowali nam tysiące i tym którzy mogli odpisać przysłowiową złotowkę. Dzięki zaangazowaniu tak wielu ludzi mamy fundusze aby zapewnić Kubie profesjonalną rehabilitację, aby kupić leki i wszystko, co jest związane z leczeniem naszego synka, bez Was nie byłoby to możliwe. DZIĘKUJEMY
Kubuś od 7 lat walczy z guzem mózgu- glejakiem nerwu wzrokowego. We wrześniu 2013 r. nastąpiła wznowa choroby. Możliwości leczenia w Polsce wyczerpały się. Ogromną szansę uratowania naszego dziecka dał nam neurochirurg z Tubingen, który zakwalifikował Kubę do częściowej resekcji guza. Ta szansa kosztuje 38.764 Euro. Prowadzimy najtrudniejszą walkę- walkę o ŻYCIE NASZEGO DZIECKA. Prosimy, pomóżcie nam ją wygrać, bo Kubuś musi żyć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz